Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z pływaniem? Jak się przygotowywałeś?

     Początki mojego pływania zaczęły się w klubie sportowym Anilana Łódź (sekcja piłki wodnej).
Jeżeli o chodzi o temat przepłynięcia Wołgi, to przygotowania trwały rok. W okresie zimowym przygotowałem się na basenie, a gdy pogoda już na to pozwoliła, pływałem w jeziorze Woerthersee i lokalnej rzece Drau (temperatura w rzece wynosiła około 14 stopni). W trakcie przygotowań zrealizowałem kilka wartych odnotowania prób i testów sprawdzających. Dwa pierwsze trwały 21 i 24 godziny – obydwa zrealizowałem w jeziorze i zrobiłem odpowiednio: 56 i 64 km. Na trzecim, już ostatnim (i pierwszym na rzece) przepłynąłem 70 km.

      Pierwszą próbę przepłynięcia Wołg podjąłem w 2016 roku i po 10 dniach zdałem sobie sprawę, co znaczy żywioł i z jaką siłą mam do czynienia.

     Po powrocie do domu, w 2016 i 2017 kontynuowałem dalsze przygotowania, aby 6 czerwca 2017 podjąć się drugiej próby – zakończonej sukcesem 3 września w mieście Astrachań, nad morzem Kaspijskim.

No to może opowiesz trochę, co to za rzeka?

     Jest to najdłuższa rzeka w Europie, 3531 km. Pewnych rzeczy nie można sobie wyobrazić, dopóki się ich nie zobaczy na własne oczy, ale wartym uwagi jest fakt, że miejscami rzeka miała nawet 34 km szerokości. Ze względu na swoją długość, przechodzi przez różne strefy klimatyczne – zaczyna się w zachodnio-północnej części Rosji, a swój bieg kończy w morzu Kaspijskim na południu tego kraju. W związku z powyższym temperatura wody wahała się pomiędzy 14-28 stopni Celsjusza. Jeżeli chodzi o jakość wody, jej przejrzystość wynosi około 1 metra, a ze względu na ogromną powierzchnię i siłę, niesie ze sobą praktycznie wszystko (dosyć regularnie byłem świadkiem jak woda podmywała całe drzewa).

Jak Ci się płynęło?

     Tego nie da się opisać i to co tam przeżyłem zapamiętam do końca życia. Dziś śmiało mogę powiedzieć, że sporym ułatwieniem była gościnność i pomoc lokalnych mieszkańców, bez których (mogę powiedzieć otwarcie) nie dalbym rady ukończyć tej ekspedycji.

Opowiesz jakąś przygodę?

     Przygód/wydarzeń w trakcie mojej ekspedycji było wiele, ale jedną z nich do dziś pamiętam szczególnie. Sytuacja miała miejsce niedaleko Zalewu Rybińskiego, który jest nazywany przez miejscowych Morzem Rybińskim – jego powierzchnia wynosi aż 4580 km2 i jego przepłynięcie jest poniekąd „na trasie” całej przeprawy. Ze względu na swoją niedużą głębokość (średnio około 5,5 m) jezioro jest bardzo zmienne i podatne na zmianę warunków pogodowych (utonęło tam bardzo wiele osób, a w 2013 roku utknął tam nawet tankowiec).

     Chcąc nie chcąc, musiałem przez nie przepłynąć, a otuchy dodawali mi lokalni mieszkańcy. Pod wieczór, gdy jadłem posiłek siedząc niedaleko swojego namiotu podbiegł do mnie pies. Z racji, że sam mam kilka zwierzaków, postanowiłem się z nim podzielić tym co mam. Ludzie którzy to zauważyli, w zamian za to, zaprosili mnie do swojego domu. Niestety grzecznie odmówiłem mówiąc, że muszę iść szybko spać ponieważ o 4 rano muszę płynąć dalej. Po krótkiej i miłej rozmowie poszli dalej, ale jak się okazało wrócili po dłuższej chwili z jedzeniem i piciem, a gdy rano wstałem, dostarczyli mi jeszcze specjalnie przygotowany prowiant na dalszą drogę. Niewielka rzecz, a ja do dziś na myśl o tym zdarzeniu mam uśmiech na twarzy.

Jaki był dzienny kilometraż?

     To pytanie, które zadają wszyscy i właśnie jego najbardziej nie lubię ponieważ każdy dzień był inny i nigdy nie mogłem być pewny, co przyniesie. Zdarzało się, że jednego dnia przepływałem tylko 8 km, a następnego ponad 80 km.

Jakie są twoje dalsze plany?

     Od czasu przepłynięcia Wołgi, w 2018 roku przepłynąłem jeszcze rzekę Newa – 77 km w 15 godzin, a 18 sierpnia tego samego roku pojechałem jeszcze nad Morze Barentsa, region Murmańsk.
W 2019 planuję dwa przedsięwzięcia – w czerwcu „No Limit” (50h pływania bez przerwy), a we wrześniu zamierzam przepłynąć rzekę Loarę we Francji.

WITH THE POWER ON THE WATER

 

 

 

Rozmowę z Erikiem Demczukiem przeprowadził Leszek Naziemiec

 

 

 

Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o